Rok 70, to był dla mnie dobry rok. Ukazała się moja pierwsza płyta "Żyj mój świecie", nagrałam w Londynie 2 utwory dla brytyjskiej firmy Spark, królowałam na liście przebojów słynnego Radia Luxemburg przez 17 tygodni. W Londynie w ciągu dnia nagrywałam w studio mieszczącym się przy ulicy Denmark Street, a wieczorem balowałam z Biancą, dziewczyną Micka Jaggera w nocnym klubie. To znaczy, bez przesady, trafiłam tam z producentem singla i zaledwie siedziałam obok tej znanej celebrytki. Wystąpiłam też w Pradze na rockowym festiwalu, gdzie nie wróżono mi sukcesu z moim akustycznym, folkowym repertuarem, aż tu nagle po entuzjastycznej reakcji widowni zaproponowano mi nagranie płyty dla czeskiej firmy płytowej Supraphon . Stąd na tej płytce tyle nagrań z mojego czeskiego okresu. Śpiewałam po polsku, po czesku i po angielsku. Piosenka "Ginny, Ginny" to utwór z repertuaru legendarnej czeskiej piosenkarki Marty Kubisovej z roku 67,której komunistyczna władza zniszczyła karierę. Na Festiwalu Sopot 72 zaśpiewałam razem z Sewerynem Krajewskim jego przebój "Droga, którą idę". Seweryn po przyjacielsku zaakompaniował mi również na gitarze. No, a po nagłym powrocie z Pragi, skąd uciekłam z dwiema walizkami od narzeczonego, w warszawskim hotelu MDM zastała mnie zalaną łzami Agnieszka Osiecka. Wtedy napisała dla mnie tekst "Ja z podróży". I już się zaczynał rok 73.